Istnieją przypuszczenia, że może nie być odpowiednio rozkładany przez nasz metabolizm i tym samym ujemnie wpływać na pracę naszego organizmu, jeżeli będziemy go spożywać regularnie w dłuższym przedziale czasowym. Prowadzić może min. do chorób neurologicznych i psychicznych wywołując poczucie zmęczenia, niepokoju i rozdrażnienia. Niewskazany jest dla kobiet w ciąży, gdyż kumulując się w organizmie może być niebezpieczny dla płodu. To ostrzeżenie jest o tyle ważne, że nie wywołuje on gwałtownych reakcji od razu po spożyciu, a tylko sporadyczne dolegliwości jak np. utratę smaku, bezsenność, drażliwość, skurcze mięśni czy wahania ciężaru ciała. Te pozoru błahe przypadłości w perspektywie dłuższego czasu mogą prowadzić do poważnych zaburzeń pracy naszego organizmu.
W pogoni za szczupłą sylwetką całkowicie pozbyliśmy się z naszego jadłospisu wszelkiego rodzaju tłuszczy, uważając je za zbędne, kaloryczne i szkodliwe. Zapominamy jednak o tym, jak bardzo są potrzebne organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Wraz z białkiem budują komórki, pozwalają na wchłanianie witaminy D oraz budują niektóre hormony. Niewytwarzane przez nasz organizm kwasy tłuszczowe zawarte w tłuszczach może dostarczyć sobie jedynie po przez spożywanie olejów roślinnych i ryb.
Odtłuszczone produkty, takie jak mleko, kefiry, jogurty czy ser nie tylko powstrzymują wchłanianie witamin A, D, E i K ale mogą powodować fermentację w jelitach i inne niestrawności.
Szereg wątpliwości i zagrożeń jakie płyną z spożywania produktów light nie oznacza, że mamy całkowicie wyrzec się ich w naszej diecie, ale ma być ostrzeżeniem aby zachować w nich umiar.
Wróć